Karpacz - miasto pod Śnieżką
Lubię wędrówki górskimi ścieżkami. Nawet te wybrukowane drogi, w kierunku Samotni i Śnieżki mają niesamowity urok, gdy późnym wieczorem jest na nich pusto. Z Karpacza najczęściej wędruję przez Łomniczkę na Śnieżkę, a wracam przez Polanę. Karpacz ma w sobie wiele uroku i dlatego do niego wciąż wracam.
Z daleka widać już Śnieżkę i teraz wiem, że następny dzień szczęścia jest przede mną. Karpacz jak zwykle ładnie odśnieżony, a właściciele pensjonatów dbają, aby goście mieli gdzie bezpieczne postawić swoje samochody. Do Karpacza przyjeżdżam od wielu lat i raczej nie przestanę.
Nigdy wcześniej nie byłem w górach. To co zobaczyłem, bardzo mnie zdziwiło. Z Karpacza wychodziliśmy na Śnieżkę i musieliśmy iść kilka godzin. Ja jak gdzieś dalej mam się znaleźć, to zawsze jadę autobusem. Karpacz był ładny, ale za dużo jak dla mnie chodzenia.
Lubię spacery po pięknych górskich okolicach. Do Karpacza właśnie w tym celu przyjeżdżam. Są tam bardzo urokliwe miejsca, w których można posłuchać ciszy, a jednocześnie mieć piękny widok na Śnieżkę, kotły polodowcowe, Słonecznik, Pielgrzymy i samo miasto Karpacz również.