Wymagane są zmiany
Dzisiaj licząc od samej góry posiadamy 9 poziomów ligowych, a licząc z występującymi na Podhalu klasami C, nawet 10. Jeszcze klika lat temu tamtejsza klasa C znajdowała się wyżej, bo na 8 poziomie ligowym, tam gdzie właśnie posiadamy klasę A.
Tak. Współcześnie klasa A, choćby w naszym okręgu jest ósmym poziomem ligowym. Wszystko dla tego, że na przestrzeni zaledwie kliku lat wprowadzano, co raz to nowsze reorganizację. I tak z dawniejszego kształtu: I, II, III, IV, V (klasa okręgowa), klasa A, klasa B, klasa C, zrobiło się w tej chwili Ekstraklasę, I, II, III, IV, V, VI (klasa okręgowa), klasa A, klasa B, klasa C. A zatem o dwa poziomy więcej (Ekstraklasa i V liga). Po sezonie 2010/2011 V liga zostanie, co prawda zlikwidowana, niemniej jednak cały czas nie zmieni to najdziwniejszego, że w okręgówce nadal, co sezon wymieniona zostanie, co najmniej połowa drużyn.
Dlaczego? Obecnie pod ligę okręgowa na naszym terenie podlega aż cztery klasy A. Dodając do tego jeszcze baraże dla wicemistrzów, okazuje się że do wyższej ligi awansować musi aż sześciu beniaminków, co oznacza rok rocznie kolosalne przewroty.
Idealnym, choćby raczej nie do zrealizowania pomysłem było żeby połączenie klas A. I tak proponowałbym połączyć klasę A Limanowską z Podhalańską a Gorlicką z Sądecką. Rozwiązanie takie w znacznym stopniu zwiększyłoby poziom sportowy w klasach A i zredukowałoby ilość drużyn objętych upowszechnianiem do ligi okręgowej, której poziom tym samym też zostałby podniesiony. Następnie pod każdą klasą A powinny znajdować się po dwie B klasy, czyli łącznie cztery z podziałem terytorialnym znanym z teraźniejszych klas A. Taki podział umożliwiłby też zbudowanie klasy C.
W ten metodę poziom sportowy zostałby zwiększony. Dla klubów różnica polegałaby wyłącznie na tym, że zmieniłyby się tylko nazwy lig, w których występują (obecna klasa A była by klasą B, a klasa B klasa C itd.) Taki podział pozwoliłby też w znacznym stopniu ograniczyć koszty. Wiadomo ze transfer zawodnika w klasie C, lub tzw. wpisowe jest tańsze niż w klasie A.
Nad powyższym pomysłem już dyskutowano rok temu. Wówczas jednak zastanawiano się nad stworzeniem dwóch lig okręgowych. Pytanie tylko, po co, skoro równie dobrze mogą być to A klasy, gdzie wszystko jest tańsze, a poziom ligowy identyczny.